W ostatnich dniach na terenie całego kraju odnotowano kilkadziesiąt przypadków hospitalizacji osób, których stan wskazywał na zażycie tzw. dopalaczy. Policjanci ostrzegają: producenci i sprzedawcy dopalaczy kierują się przede wszystkim zyskiem, za nic mając ludzkie życie.
Dopalacze, stanowią preparaty zawierające w swym składzie substancje psychoaktywne, które zagrażają życiu i zdrowiu. Ich produkcja, sprzedaż i reklamowanie jest obecnie w Polsce ustawowo zakazane. Sprzedawcy tych specyfików za wszelką cenę próbują jednak obejść obowiązujące w tym zakresie przepisy i zakazane substancje oferują w nielegalnej sprzedaży jako produkty kolekcjonerskie czy kadzidła. Większość dopalaczy ma postać tabletek lub mieszanek do palenia.
Zwalczając ten proceder Policja współpracuje z Państwową Inspekcją Sanitarną. Każda informacja wpływająca do Policji o miejscach, w których może być prowadzona sprzedaż dopalaczy jest dokładnie sprawdzana. Miejsca, w których może dochodzić do handlu dopalaczami, są kontrolowane przez policyjne patrole. Policjanci regularnie asystują pracownikom Państwowej Inspekcji Sanitarnej przy kontrolach punktów sprzedaży dopalaczy oraz zabezpieczeniu podejrzanych specyfików, które następnie są poddawane szczegółowym badaniom.
Niezależnie od działań Policji i Sanepidu ważnym jest przede wszystkim uświadomienie młodym ludziom, że dopalacze to trucizny i każde ich zażycie może wiązać się z poważnym ryzykiem. Reagujmy, jeśli w naszym towarzystwie ktoś zamierza zażyć te substancje i stanowczo odmawiajmy gdy nas do tego namawia. Nie warto ryzykować własnego życia.
źródło: KMP Siedlce
prosta sprawa, Ci, którzy biorą to świństwo, powinni być obarczani kosztami późniejszego leczenia
A Ci, którzy piją alkohol i palą papierosy to już nie?
Ci co pija i palą wiedza co pija i co palą ,jaki jest skład tych substancji a w dopalaczach jest świństwo ,które za każdym razem jest inne ,przypadkowe i śmiertelne jak się okazuje ,Dziwę się ,że w obliczu tylu zatrutych .blisko 300 osób w Polsce ( zaraz będzie ), jest jeszcze ktoś kto tego próbuje bronić . Nawet takie pojedyncze głosy wskazują skale głupoty tych ludzi co sprzedają,biorą i jeszcze bronią dopalaczy. Wolność nie jest jednoznaczna z zabijaniem bezkarnym .A tak to wygląda ,że sprzedawcy serwują "śmierć" młodym i naiwnym
Dlatego narkotyki powinny być legalne – tak jak w dużej części świata (np Portugalia) – ludzie biorą znany towar, a medycyna zna odtrutki (tak jak u nas na alkohol – który de facto jest twardym narkotykiem) – nie ma innej drogi jak depenalizacja. Nie było tylu zatruć jak dopalacze były w pełni legalne – teraz dodają każdy syf byle się trochę różnił od "zabronionych substancji"…
do Alkomana: No trochę jest różnica, bo ze sprzedaży alkoholu państwo ma wpływy z podatku, a ze sprzedaży dopalaczy tylko przestępcy sie bogacą.